Uwielbiam kiedy moje pary mają swoje wyjątkowe miejsce. Wiktora zabrała mnie w miejsca w których spędzała swoje dzieciństwo oraz dorastała. Opowiadała o spacerach z rodzicami i o ogniskach z przyjaciółmi. Temu wszystkiemu towarzyszyły piękne widoki gór Sowich. Szczerze to poczułem małą zazdrość, że nie miałem tyle szczęścia, aby móc się wychowywać w takich okolicach. Napewno od teraz będzie to miejsce często odwiedzane przeze mnie wraz z moją rodziną i być może z innymi parami również. Efekty naszej wspaniałej wycieczki możecie zobaczyć poniżej.